Aktualności - Ostrowiec Biega

Kamil Bernacki Twardzielem Świętokrzyskim!


Ostrowczanin Kamil Bernacki w nietypowy sposób postanowił uczcić 10-lecie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zrobił to na trasie 10. edycji Supermaratonu Pieszego i zdobył statuetkę „Twardziela Świętokrzyskiego”. Uczestnicy tej imprezy mieli 22 godziny, by przebiec lub przejść 105km czerwonym szlakiem z Gołoszyc do Strawczynka.

Unijny Twardziel Świętokrzyski rozpoczął się 30 kwietnia punktualnie o godzinie 20.00.

- Pogodę do biegu mięliśmy super. Pierwsze 50km prowadziło z Gołoszyc do Hostelu Lubrzanka i był to etap nocny. Pierwszy raz biegłem w nocy i musiałem sie skupić na pilnowaniu szlaku. Mimo dobrego oznakowania w okolicy 45km troszkę sie pogubiłem i musiałem wracać ok. 200m, szukając właściwej trasy. Po 9 godzinach dotarłem do Hostelu. Tam czekał tzw. przepak. Szybko się przebrałem, umyłem i posiliłem. Po 30-40minutach ruszyłem na drugą cześć dystansu, która prowadziła z Hostelu do Strawczynka i była to cześć bardziej płaska. Najważniejsze dla mnie, że rozgrywana za dnia i mogłem sie bardziej skupić na biegu. Około 8-9 godziny robiło sie juz ciepło i słonce zaczęło dokuczać zwłaszcza, że miałem w nogach ok. 65km trasy. W takich warunkach najmniejszy podbieg dawał się we znaki. Po 80km troszkę zabrakło mi sił, dlatego więcej maszerowałem niż biegłem, starając się tylko zbiegać ze wzniesień. Temperatura bardzo dokuczała. Po 19 godzinach dotarłem do Strawczynka. Bieganie po górach to co innego niż starty po asfalcie. Pierwszy raz zrozumiałem, że czas i miejsce jest nieistotne. Jestem szczęśliwy, że ukończyłem ten bieg i zebrałem dużą porcję doświadczenia. Zaznaczam, że był to mój debiut na dystansie Ultra. Chciałem serdecznie podziękować mojej żonie Monice, która zawsze mnie wspiera w trudnych momentach. To bardzo ważne dla mnie – opowiada Kamil Bernacki.

Kamil Bernacki dołączył tym samym do elitarnego grona prawdziwych herosów ostrowieckiego biegania. W Ubiegłym roku podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdrój 100-kilometrowy ultra maraton pokonał mieszkaniec Nietuliska Dużego (powiat ostrowiecki) Krzysztof Komar.



Z kart historii Twardziela Świętokrzyskiego...
PTTK Kielce
Zaczęło się w 2004 roku od pomysłu uczczenia przyjęcia Polski w struktury Unii Europejskiej przez Klub Turystów Pieszych PTTK „Przygoda” poprzez przejście całego czerwonego szlaku turystycznego z Gołoszyc do Kuźniaków. Pomysłodawca Ryszard Łopian wraz z Krzysztofem Boguszem, Stanisławem Chojnackim, Marianem Kisielem, Lechem Segietem, Grzegorzem Sobczykiem, Januszem Szafrańskim i Mirosławem Szczygłem pokonali tą trasę podzieloną na trzy odcinki. Wtedy właśnie zrodziła się myśl organizowania corocznej, większej imprezy ogólnopolskiej.
Pierwsze lata to było drużynowe współzawodnictwo na które składało się przejście 1 i 2 maja dwóch 50-cio kilometrowych etapów z licznymi na trasie sprawdzianami i konkursami wiedzy o Unii Europejskiej, Regionie Świętokrzyskim oraz uroczystego zakończenia i wręczenia upominków zwycięzcom w dniu 3 maja. Wygrywały wtedy czwórki reprezentujące KTP PTTK „Przygoda”, Oddział Świętokrzyski PTTK w Kielcach, TEAM Zawiercie i KRZAL ADWETURE TEAM Ozorków. Najstarszym uczestnikiem zmagań w tym okresie był 82-letni Jan Łakomy z Warszawy.
W 2006 roku sondażowo, równocześnie z drużynowym współzawodnictwem, co było niezwykle trudne organizacyjnie, odbył się ekstremalny supermaraton „Twardziel Świętokrzyski”, marszobieg polegający na pokonaniu, w ciągu 24 godzin, całych 100km szlaku. Pierwszym zwycięzcą, chociaż założeniem tej trudnej próby nie był i nie jest aktualnie, wyścig, a przede wszystkim walka z samym sobą oraz pokonywanie własnych słabości, okazał się, co było ogólnym zaskoczeniem, 72-letni Maciej Ignatowski z Grójca. Dokonał tego w ciągu 17-tu godz. i 12 min. Wystartowała wówczas jedyna kobieta Agnieszka Winek z Warszawy, która na mecie w Gołoszycach zameldowała się jako szósta w kolejności, z czasem 18 godz. i 53 min. Startowało niewiele, bo zaledwie 22 osoby, a do mety dotarło 17-cie. Od 2008 roku „Twardziel Świętokrzyski” był organizowany już corocznie, zyskiwał sobie coraz to nowych zwolenników, aż w 2011 roku zdominował całkowicie imprezę, stając się jej głównym punktem. Zaczęło się zgłaszać coraz więcej osób biegających, niektórzy pokonywali dystans praktycznie już nocą. Zdzisław Stępień z Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego uczynił to w czasie 11 godz. i 27 min., co jest nieoficjalnym rekordem trasy. Od tego momentu startuje zawsze grupa około 180-ciu maratończyków z całej Polski. Zamiarem organizatorów jest utrzymanie trochę kameralnego charakteru tej imprezy, tym bardziej, że trasa przebiega w dużej części przez tereny Świętokrzyskiego Parku Narodowego, którego dyrekcja nie wyraża zgody na większą masowość. Ponadto chcemy by była to jednak nadal impreza turystyczno-przygodowa, wprawdzie trudna, ale dostępna jeszcze dla typowych piechurów i dlatego limit czasowy 22 godzin oraz maksymalnie 200-tu uczestników wydaje się, że jest optymalny.
W dotychczasowych edycjach supermaratonu startowało, kilka osób powszechnie znanych ze swoich osiągnięć naukowych i sportowych. Wspomniana już Agnieszka Winek z Warszawy to medalistka mistrzostw Europy i Polski w karate, profesor nauk technicznych Piotr Kacejko to aktualny rektor Politechniki Lubelskiej, a himalaista i nurek Bogusław Ogrodnik z Wrocławia to zdobywca Korony Ziemi i uczestnik wielu bardzo ciekawych, ekstremalnych przedsięwzięć, które przyniosły mu uznanie oraz rozgłos.
Obowiązki głównych organizatorów i komandorów maratonu pełnili od początku Ryszard Łopian, Andrzej Żeleźnikow i Krzysztof Bogusz.

2014-05-07 11:07 | Autor: JS